Moja pracująca w szkole koleżanka kiedyś rzuciła takim bon motem: "Powinnam była studiować nauczycielstwo o specjalizacji polonistyka, a nie polonistykę o specjalizacji nauczycielskiej." Chodziło chyba o rozbudowaną biurokrację, papierologię prowadzoną nauczycielskim żargonem, którą musi się zajmować zamiast faktycznie uczyć dzieci.
Przypomniało mi się to, gdy zobaczyłam taką ofertę:
Chyba WSE staje frontem do klienta i organizuje coś jakby w tym stylu:
filologia polska
filologia angielska
filologia nauczycielska

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz