Taka dbałość o estetykę, albo próba oswojenia kawałka miejskiego terenu jak postawienie kwiatków zawsze mnie jakoś wzrusza. Nawet jak są sztuczne :P
Sprzedawczyni chwilowo nieobecna, bo właśnie skoczyła na plotki do pani ze straganu z owocami.
/Kraków, koło Poczty Głównej/
