/koło zamkniętego Mostu Dębnickiego/
"Ach cóż to za impreza masowa?" -pomyslałam jadąc wczoraj tramwajem.
Wielkie i rozemocjonowane radosnie tłumy mknęły nad Wisłę ze wszystkich stron. "Czyżby to już Wianki?"
Oh yeah!
Dzis tłumy mocno zelżały. Może pouczone,ze jak Wisła wyleje to spłyną z nią radosnie na Aleje, stratowawszy się w popłochu.
Choć w takim przypadku mój tramwaj też spłynie :P
Ale tak nie będzie bo nie pada :D
